Wolność!
W końcu. Po kilkunastu dniach nieustannych mąk nareszcie wolność. I wejście w dorosłość. Więcej obowiązków, ogarnięcie się i kolejka innych rzeczy, które będą na nas wjeżdżać niczym wagony z krasnoludzkiej kopalni.Tak naprawdę efekt przejściowy z dzieciństwa do dorosłości odbywa się stopniowo. Nie jestem specjalistą ale podejrzewam, że pierwsze przygotowania zaczynają się od małego. Taki jest zresztą obowiązek rodziców aby przygotować swoich potomków do stawienia czoła brutalnemu światu.
Niewielki obowiązki, które zadawali nam rodzice miały na celu delikatne wprowadzanie nas do "rzeczywistości" . Wynieś śmieci, posprzątaj pokój i przypilnuj rodzeństwo. Przykładów można podać mnóstwo.
Świat nie jest jednak ani tak różowy ani idealny. Rodziny potrafią być różne i chociaż nie lubię mówić, że tak jest i będzie i tego nie da się zmienić (ponieważ należy doskonalić świat by umacniać fundamenty na których się on opiera) to zawsze może trafić się jakaś patologia albo po prostu nie dopilnowanie pewnego etapu nauki.
Czas wrócić do hobby!
Tak, tak! Wracam do regularnego pisania opowiadań. Znowu będziecie mieli okazję poznać fragmenty mojego mózgu, które podczas kształtowania się wytworzyły bramę do innych wymiarów. Obiecane opowiadanie w fantastycznej krainie już niedługo!
Niech moc będzie z wami!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz